Witam wszystkich bo dość długiej nieobecnosci:D Nieobecność była spowodowana wieloma rzeczami, problemami etc, postanowilem jednak powrócić do pisania bloga. Wiele sie wydarzylo w ostatnich czasach. Mam kobiete, która bardzo kocham, a ona mnie ..
Chodz ostatnio zrobiłem coś czego bardzo załuje, ale wyjasnilismy sobie to
Moje dni to rutyna, z malym dodatkiem rutyny, czyli ciagle szkoła i szkoła:/ Ale coż taki wiek i nic nie poradzimy.. Dziś w szkole ch*ja sie działo, bo maj too okres matur w szkolach i wiecej lekcji nie ma niż jest
I o to chodzi
Ide dalej czytać ksiażke, joł:*
Witam.
Maj 20, 2010Co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu?
Maj 11, 2009„Człowiek jest dobry, mądry, spokojny, ufny w swój rozum, w myśl niepodległą, głodu, powietrza, ognia i wojny nie chce i stawia cegłę za cegłą”
Słowo wartość, pomimo że obecnie tak często używane i wywołujące tak wiele kontrowersji, w naukach społecznych uznaje się za termin nieostry. Oznacza to, że nie istnieje żaden zwyczaj językowy ani powszechnie przyjęta konwencja terminologiczna, które przesądzałyby np. o pewnych przedmiotach, iż należą do zakresu słowa wartość.
„Moralności nie można się nauczyć naprawdę, o ile nie wyniesie się jej z domu, gdzie jest ona przekazywana dzieciom poprzez przykład rodziców i ich świadome przewodnictwo” – Rodzice są niezastąpieni w nauczaniu wartości, różne osoby i instytucje mogą jedynie uzupełniać dzieło rodziców. Rodzice często za dużo uwag poświęcają złemu zachowaniu niż dobremu, nieświadomie je utrwalając. Prawdziwa zmiana przychodzi wtedy, gdy dostrzegamy dobre zachowanie dziecka i wyrażamy uznanie.
Dla mnie najważniejszymi wartościami są:
·prawda – człowiek miłujący prawdę jest człowiekiem bogatym, żyjącym naprawdę, bez względu na konsekwencje wynikające z nie zawsze opłacalnego bycia bratem prawdy. Prawdy należy poszukiwać i zabiegać o nią, prawda jest zadaniem dla ludzkości i każdy powinien to zadanie sumiennie odrobić.
·miłość – wolność – miłość jest wartością, która wszystko zniesie, która wszystko przetrzyma i zrozumie. Miłość nie domaga się złego ale szuka sprawiedliwości i współdzieli się z prawdą. Jednak nie będzie miłości bez wolności myśli, uczuć, bez wolności w sensie osobowym. Papież napisał „Jeżeli jestem wolny, to znaczy, że mogę używać własnej wolności dobrze, albo źle”. Dobre używanie wolności powoduje, że człowiek sam przez to staje się dobry, natomiast dobra, które „produkuje”, wypierają z otoczenia zło.
·szczęście rodzinne – jest to moja jedyna podpora w trudnych chwilach, wiem że zawsze mogę na nią liczyć. Zdaje sobie sprawę również z tego że zawsze tak będzie , mam przynajmniej taka nadzieję. Nigdy się na nich nie zawiodłam a atmosfera panująca w moim domu jest wprost niesamowita z wszystkimi mam bardzo dobry kontakt. Normalne jest że czasem wystąpi jakaś kłótnia, czasem nawet całkiem poważna ale niezaprzeczalnym faktem jest że to wszystko w każdej normalnej rodzinie jest potrzebne.
·zdobywanie ludzkiego zaufania i przyjaciół – zdobywanie ich stało się dla mnie czymś bardzo ważnym i dążę do tego, aby mieć ich jak najwięcej. Jest to niewątpliwie ogromną wartością móc rozmawiać z innymi ludźmi. Z osobami przedstawiającymi zupełnie inne klasy społeczne jak i również reprezentujące diametralnie różne sposoby zachowań. Niewątpliwie umiejętność nawiązywania kontaktów przyda mi się w późniejszym życiu.
·praca
·poczucie bycia przydatnym – daje mi to wiele satysfakcji, kiedy mogę pomóc komuś czuję się przez to lepsza, „większa”
·wykształcenie i dążenie do wiedzy
W księgach kondolencyjnych związanych ze śmiercią Jana Pawła II bardzo często można przeczytać następujące treści: „potrafiłeś pięknie żyć i pięknie odejść”. Co to znaczy żyć pięknie? Można zaryzykować stwierdzenie, że chodzi tu o wpisanie w ludzką codzienność określonych norm postępowania przyczyniających się do czynienia dobra. Człowiek żyjący pięknie ma jasne cele, cele które nie są urojone, iluzjoniczne.
Człowiek jest istotą skierowaną na wartości. To czy postępuje w myśl określonych zasad decyduje o jego wielkości lub nędzy. Trwa w nim jednak nieustanna wojna pomiędzy rozumem a namiętnościami. Mając jedno i drugie, nie może właściwie istnieć bez wewnętrznych sporów, bez nieustającej batalii o słuszność wartościowania.
by kalunia1983
Witam :D
Maj 11, 2009Witam Was wszystkich, po około rocznej przerwie
Przerwa ta byla spowodowana wieloma problemami itd. ale juz jest dobrze i moge wrócic do dalszego pisania haha
”Albowiem ten kto rozumie swoją istotę [..]”
Kwiecień 15, 2008„Albowiem ten, kto rozumie swoją istotę, jest panem swojego przeznaczenia”
Myśl zawartą w temacie sformułował angielski filozof Francis Bacon. Wbrew temu, co na ten temat mogliby sądzić inni, uważam, że nie miał on racji. Moim zdaniem nawet człowiek, który rozumie do czego jest stworzony w życiu nie może dowolnie kierować swoim losem.
Los człowieka zależy od bardzo wielu czynników. Od tego jakich ma rodziców, w jakim miejscu się wychowuje oraz jacy ludzie go otaczają. Wpływ tych czynników jest często tak duży, że w sposób znaczący decydują one o życiu jednostki. Pewien procent ludzi rodzi się z upośledzeniami fizycznymi i mimo, że wiedzą czego by chcieli, to nie są w stanie tego zrealizować. Czasami zdarzają się osoby o wyjątkowych zdolnościach i wbrew wszystkiemu kierują swym przeznaczeniem, ale te wyjątki tylko potwierdzają reguły.
Pierwszym przykładem na potwierdzenie mojej tezy jest historia króla Edypa. Był to bohater tragedii antycznej o tym samym tytule, napisanej przez Sofoklesa. Człowiek ten przez cały czas dążył do poznania prawdy o sobie i zarazem zrozumienia swojej istoty. W końcu dowiedział się, że zabije swojego ojca i poślubi własną matkę. Żeby temu zapobiec opuścił Korynt, ale na nic się to nie zdało. Myślał, iż w ten sposób kieruje swoim przeznaczeniem. Jednak był w błędzie. Okazało się, że nic nie jest w stanie zrobić, aby klątwa się nie spełniła.
Kolejnym argumentem na poparcie mojej tezy jest historia Julii z dramatu Wiliama Szekspira. Pokochała ona Romea, który pochodził z wrogiego jej rodzinie rodu. Tak bardzo się w nim zakochała, iż nie wyobrażała sobie życia z innym mężczyzną. Ani rodzina Julii, ani Romea nie zgadzała się na ten związek. Wtedy dziewczyna wymyśliła pewien plan. Mimo, że plan wydawał się bardzo dobry i przemyślany, to doprowadził do śmierci Romea. Z całą pewnością można stwierdzić, że Julia nie była panią swego przeznaczenia. O tragicznym finale zadecydował splot nieprzewidzianych wydarzeń.
Nie należy zapominać również o wielu postaciach młodych ludzi opisanych w książce Aleksandra Kamińskiego pt. „Kamienie na szaniec”. Jedną z nich był Rudy. Ten młody człowiek biorąc udział w wielu niebezpiecznych akcjach walczył z okupantem. Chciał żyć w wolnym i niepodległym państwie i robił wszystko by tak się stało. Wydawałoby się, że kieruje swoim losem i jest panem swojego przeznaczenia. Nieoczekiwanie Rudy zginął w straszliwych męczarniach skatowany przez gestapowców. O jego losie zadecydowali okrutni uważający się za nadludzi faszyści.
W świetle przytoczonych argumentów można śmiało stwierdzić, że człowiek, który poznał swoją istotę, czyli wie czego chce i co jest w nim najwartościowsze i tak nie jest panem swojego przeznaczenia.
Polska szkoła szkołą przetrwania?
Marzec 25, 2008
„Polska szkoła szkołą przetrwania”
|
by: zakr3c0naa
tEraŹniEjszA mŁodZieŻ..
Marzec 25, 2008Niektórzy uważają, że jesteśmy wspaniałą, dobroczynną i nowoczesną młodzieżą, a niektórzy , niestety, wręcz przeciwnie, uważają, że jesteśmy chuliganami, którzy niszczą wszystko, młodziezą pijącą alkohol, palącą papierosy, biorącą narkotyki i tak dalej… Ja uważam że, owszem są osoby złe, ale są też tacy którym naprawdę na czymś zależy. Czasami przeklną lub powyzywają na innych, ale to tylko pozory, ponieważ oni chcą przypodobać sie innym i chcą być bardziej lubiani i znani wśród towarzystwa. Jednak tak naprawdę większość osób ma jakiś swój cel. Każdy do czegoś dąży, czegoś chce, ma jakieś niezrealizowane jeszcze marzenia. Ostatnio zauważyłam, że duża część osób lubianych i znanych ma dobre stopnie. Oni chcą sie uczyć , ale jednocześnie być fajnymi i lubianymi i jak widać udaje im się! A więc chcieć, to znaczy móc!
Uważan, że większość teraźniejszej młodzieży jest w porządku, ale to niestety tylko większość, ponieważ jest też młodziez która na przykład popycha staruszki na ulicach zamiast pomóc im przejść, lub śmiejąca się z osób kalekich. Jednak na szczęscie nie wszysc są tacy. Chcemy czegoś, dążymy do postanowionego sobie celu.
My, dzisiejsza młodzierz uważamy, że jesteśmy w porządku. Czasem brzydko się zachowujemy, ale w rzeczywistości jesteśmy chętną do pomocy młodzieżą, która ostada własne cele i wartości…
A więc, my młodzierz XXI wieku, jesteśmy albo dobrzy, alebo źli…
Upadek z 47 piętra ..
Marzec 25, 2008Alcides Moreno spadł, gdy mył okna na 47. piętrze nowojorskiego apartamentowca. – Ten mężczyzna powinien był zginąć, czegoś takiego nie da się przeżyć – mówią lekarze.
Alcides przeżył, bo przez cały czas trzymał się aluminiowej platformy, która zadziałała jak spadochron i spowolniła upadek. – Pomogły też prądy powietrzne – twierdzą eksperci.
- Pięćdziesiąt procent osób, które wypadają z czwartego piętra, ginie. W przypadku dziesiątego piętra odsetek ten wynosi niemal 100 procent. Moreno przeżył. To nieprawdopodobne – mówi dr Sheldon Teperman dziennikowi „New York Post”.
Do zdarzenia doszło tydzień temu, ale jego dokładny przebieg ujawniono zaledwie wczoraj. 37-letni Moreno i jego brat mieli umyć okna na 47. piętrze luksusowego apartamentowca Solow Tower. Mężczyźni dopiero przygotowywali się do pracy i nie założyli jeszcze uprzęży. Spadli, bo platforma, na której stali, była źle przymocowana i odczepiła się od ściany.
Alcides przeżył, jego brat zginął. Dlaczego? – Prawdopodobnie dlatego, że w ostatniej chwili złapał się platformy. Płaska, aluminiowa powierzchnia zadziałała jak spadochron i znacznie spowolniła upadek – mówią eksperci. – Moreno miał ogromne szczęście również dlatego, że podest, na którym leżał, wylądował na płask. Konstrukcja zadziałała jak amortyzator, a siła uderzeniowa rozłożyła się równomiernie na całym ciele mężczyzny – twierdzi James Kakaklios, fizyk z uniwersytetu w Minnesota.
Ciężko ranny Alcides trafił do szpitala. Lekarze podkreślają, że jego stan poprawia się. – Porusza już rękoma i nogami – mówią członkowie rodziny.
Bez kategorii |
Opublikował/a baluum 